Dlaczego nam ludziom brakuje czasu? Czas – narzekamy, że go nie ma, że biegnie zbyt szybko. Brak czasu to już chyba choroba cywilizacyjna. Skąd może się brać ten ciągły deficyt? Czy nasi przodkowie też go odczuwali, a może jest to tylko nasz problem? Czy pojawił się nagle, czy może narastał? Być może narastał – od wieków, by dziś, tak nagle i znienacka, zaskoczyć nas swym rozmiarem.

W takim razie co jest przyczyną braku czasu? Skoro problem narastał to i wywołujący go czynnik musiał narastać. Może po prostu trzeba rozejrzeć się dookoła… Jak myślisz co powoduje Twój chroniczny brak czasu? Zabieganie, nawał pracy, nowe wyzwania, walka, wyścig – tak! , ale to przecież jedynie symptomy. Co jest tego przyczyną? Co sprawia, że nasze życie to nieustanny bieg z przeszkodami w morderczym tempie, które nas wypala? Ponownie rozejrzyj się po swoim życiu. Zastanów się jak wyglądało Twoje życie 10 lub 20 lat temu. Widzisz już? Zauważasz już co od dziesięcioleci rozwijało się i stawało się akceleratorem życia? Tak, to:

TECHNOLOGIA! Technologia jest tą przyczyną.

To technologia sprawia, że życie przyspiesza, że czas się kurczy. Nasze życie jest jak skompresowana muzyka w mp3. Możemy mieć go więcej, ale kosztem JAKOŚCI. Doświadczamy miliony razy więcej bodźców niż nasi przodkowie, jednak tak naprawdę wiemy o życiu miliony razy mniej. Nie potrafimy odpoczywać, milczeć, podziwiać, rozmyślać…. Tracimy wnętrze, zyskujemy nowe multimedialne interfejsy, nowe doznania. Zauważ, im bardziej rozbudowana technologia nas otacza tym bardziej doskwiera nam brak czasu.

To nieprawda, że czas przyspieszył. Są na Ziemi miejsca, są ludzie, którzy nie narzekają na jego brak. Ci ludzie nie mają laptopów, tabletów, smartfonów, telewizji, Internetu ani telefonów. Są wolni, ale mają coś jeszcze – MAJĄ CZAS.
Mają czas na rzeczy NAPRAWDĘ ważne. Spróbuj zrobić taki eksperyment: pojedź na urlop i nie bierz ze sobą tej całej technologii, najwyżej telefon, ale bez dostępu do internetu. Wynajmij pokój u kogoś na wsi, ale bez telewizora. Wstań rano i spróbuj zapełnić jakimiś zajęciami swój dzień np. zwiedzanie, rozmowa z nowo poznanymi ludźmi, spacerowanie, czytanie książki, jazda rowerem. Co się okaże? Okaże się, że czas wcale tak szybko nie będzie płynął niż normalnie, gdy robisz codzienne czynności albo siedzisz przed komputerem czy telewizorem. Może się okazać, że nagle masz tak dużo czasu jak nigdy i nie wiesz jak go spożytkować. Co więcej – przez kilka dni takiego urlopu możesz zobaczyć naprawdę wiele nowych miejsc, porozmawiać z dziesiątkami nowych osób, przeczytać nawet kilka książek, nauczyć się nowych rzeczy i co najważniejsze odpocząć od codzienności.

Przypomniał mi się w tym momencie taki stary dowcip:

Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych. Profesor rozmawia z kandydatką:
– Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera?
Dziewczyna milczy.
– No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
Dziewczyna milczy.
– A wie Pani kto to jest Leszek Miller?
Dziewczyna milczy. Profesor myśli, że jest niemową:
– A skąd Pani pochodzi?
– Z Bieszczad Panie Profesorze.
Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
– Kurwa… może by tak to wszystko pierdolnąć i wyjechać w Bieszczady?

Naszej cywilizacji ciągle wydaje się, że tworząc coraz doskonalsze technologie zyskamy trochę bezcennego skarbu – czasu. Czy to coś daje? Nie. Tworzymy jedynie dodatnie sprzężenie zwrotne. Samonapędzającą się spiralę przyspieszającą nasze życie. Nagle okazuje się, że nasza drukarka drukuje tylko 3 strony na minutę. Przecież powinna drukować ich 6! Wszyscy drukują już 6 stron na minutę! Nie możemy być gorsi, musimy się dostosować, nie możemy zostać w tyle. I co? I pędzimy razem z resztą ludzi. Dokąd? Któż to wie… dalej, wyżej, prędzej… ku pustce.

Wpis o tematyce:

  • coraz bardziej brakuje mi czasu