Jaki wpływ ma inteligencja na zdrowie człowieka? Kiedyś jeden z zaprzyjaźnionych lekarzy pokazał mi jak ma się intelekt człowieka do jego zdrowia. Tak – to jest bardzo od siebie zależne. Człowiek inteligentny, mądry, wykształcony, a do tego wrażliwy, jest o wiele bardziej narażony na stres i zapadnięcie na nerwicę, niż ktoś kto wie i rozumie bardzo mało. A dlaczego? Tu wiele do powiedzenia ma właśnie adaptacja, przystosowanie do środowiska i zrozumienie go. Ktoś kto widzi więcej, więcej też przeżywa. Co za tym idzie, jego nerwy są narażone na przeżywanie mocnych wrażeń – pozytywnych i negatywnych o wiele częściej niż nerwy kogoś kto nie potrafi przeżyć czegoś takiego. Przykładowo – człowiek wrażliwy na muzykę. Słuchając jej odczuwa jakieś silne emocje, wzruszenie, energetyczność albo radość. Inny po prostu będzie słuchał muzyki. Dalej – wrażenia negatywne. Załóżmy, że dwie zupełnie różne od siebie osoby oglądają w telewizji ten sam program, na którym pokazana jest wojna gdzieś na świecie. Człowiek, który będzie żałował tych ludzi, który odczuje gniew, smutek związany z obrazem, który widzi i chęć pomocy narazi swoje nerwy na szwank. Ten, który będzie po prostu znieczulony na takie widoki – nie przeżyje nic. Bowiem każdy głupi potrafi się przystosować do środowiska. Ktoś kto wymaga więcej będzie miał z tym problemy. Teraz powinniśmy zastanowić się nad pytaniem, na które nie odpowiem – dlaczego w świecie, w którym panuje totalna znieczulica, stres jest najczęściej spotykaną chorobą?

Inteligencja a zdrowie

W całym tym, można powiedzieć bałaganie, wypływającym z niewiedzy o sobie samych o własnych przeżyciach i o świecie, który nas otacza, można znaleźć wiele pięknych rzeczy jakich nigdy nie zrozumiemy. Sztuka, malarstwo, muzyka… Wydaje mi się, że ludzie, którzy to robią, jedynie doskonalą własne umiejętności wynikające z potencjału, który w nich drzemie. Drzemią marzenia, drzemie talent. Być może nigdy nie zrozumiemy mechanizmu, który pośredniczy między umiejętnościami, a tym co rzeczywiście już widać (obraz, piosenka, rzeźba), zapewne psychologia w tym kierunku, sporo męczyła by się. Ale czy wynik tej pracy nie byłby determinowany tym, by znaleźć wzór na swego rodzaju utwory muzyczne. Np. poznając psychikę człowieka mielibyśmy wiedzieć, co stworzy za kilka chwil, do tego znając sytuację (układ bodźców zewnętrznych). Niewątpliwie sztuka jest determinowana również emocjami, przeżywanymi stanami, które budzą w nas marzenia, pojęcia, spostrzeżenia, wyobrażenia. Każdemu artyście towarzyszą weny, które mając z pewnością podbudowę zawartą w napięciu emocjonalnym, ale również w celu, który sobie obieramy i do którego dążymy. Istnieją również teorie o wirtualnych stanach ludzkich, tzn. jak na razie, zjawisko telepatii postrzegane jest mistycznie, ponieważ większość z nas być może nie posiada takich możliwości, by to zjawisko kontrolować. Nasze dokonania wiążą się jedynie ze świadomymi celami, które obieramy. A jeśli okaże się, że pewne cele i możliwości człowieka kodowane są w podświadomości, w popędach, tak jak opisywał to Z. Freud w swej psychoanalitycznej teorii?